Mapa bólu tatuażu – gdzie tatuowanie boli najbardziej, a gdzie najmniej? Nasz ranking miejsc
Cześć! Tu ekipa NDL Tattoo. Jako tatuatorzy, wiesz jakie pytanie słyszymy absolutnie codziennie? Nawet częściej niż „ile kosztuje?”. Dokładnie to: „Czy to będzie bardzo bolało?”.
I wiesz co? Uwielbiamy to pytanie. To znaczy, że traktujesz sprawę poważnie i chcesz się dobrze przygotować. A my jesteśmy tu po to, by dać Ci szczerą odpowiedź, bez owijania w bawełnę.
Więc zacznijmy od początku: tak, tatuaż boli. A raczej, jest to pewien rodzaj dyskomfortu. Nie bez powodu nazywamy to „dziaraniem”, a nie „głaskaniem”. Ale spokojnie, miliony ludzi przechodzą przez ten proces i wracają po więcej. Kluczem jest zrozumienie, dlaczego boli i jak się na to przygotować. W tym przewodniku rozwieję Twoje wątpliwości i stworzymy naszą własną mapę bólu.
Co tak naprawdę wpływa na ból podczas tatuażu?
Zanim przejdziemy do mapy ciała, musisz zrozumieć, że ból to sprawa bardzo subiektywna. To, co dla jednej osoby jest lekkim drapaniem, dla innej może być sporym wyzwaniem. Na Twoje odczucia wpływa kilka kluczowych czynników:
- Twój indywidualny próg bólu: To podstawa. Każdy z nas jest inny.
- Umiejscowienie tatuażu: To główny temat tego artykułu. Są miejsca „łatwiejsze” i „trudniejsze”.
- Wielkość i styl wzoru: Mały, delikatny napis będzie mniej obciążający niż wielogodzinne cieniowanie w realizmie lub wypełnianie dużych połaci kolorem.
- Długość sesji: Adrenalina pomaga na początku, ale po 3-4 godzinach organizm zaczyna się męczyć i odczucia mogą stać się bardziej intensywne.
- Twoje nastawienie psychiczne: Jeśli przyjdziesz zestresowany i spięty, prawdopodobnie będzie bolało bardziej. Luz, dobra muzyka i zaufanie do artysty (nad czym mocno pracujemy w NDL Tattoo!) naprawdę czynią cuda.
Mapa bólu NDL Tattoo: ranking popularnych miejsc
Przez lata pracy wytatuowaliśmy setki ludzi w niemal każdym możliwym miejscu. Na podstawie tych doświadczeń stworzyliśmy własny ranking, który pomoże Ci zaplanować Twój wzór.
Strefa Zielona (Niski poziom bólu – idealne na pierwszy raz)
To są miejsca, gdzie zazwyczaj mamy sporo tkanki tłuszczowej i mięśni, a skóra jest grubsza i dalej od kości.
- Zewnętrzna część ramienia (bark): Klasyka gatunku. To miejsce jest świetnie „wyściełane” mięśniem naramiennym.
- Przedramię: Szczególnie jego zewnętrzna i górna część. Bardzo popularne i stosunkowo bezbolesne miejsce.
- Łydka: Dużo mięśni i tłuszczu sprawia, że to jedno z najłatwiejszych miejsc do tatuowania.
- Udo (zewnętrzna strona): Podobnie jak przy ramieniu, mamy tu duży, silny mięsień, który świetnie amortyzuje.
Strefa Pomarańczowa (Średni poziom bólu – w pełni do wytrzymania)
Tutaj zaczyna się robić ciekawiej. W tych miejscach skóra jest cieńsza lub mamy więcej zakończeń nerwowych.
- Plecy (szczególnie łopatki i dolna część): Skóra jest dość gruba, ale bliskość kości (kręgosłup, łopatki) może powodować wibracje i większy dyskomfort.
- Wewnętrzna strona ramienia (biceps): Skóra jest tu znacznie bardziej delikatna i wrażliwa niż po zewnętrznej stronie.
- Klatka piersiowa (boki): U mężczyzn zazwyczaj mniej bolesne (mięsień piersiowy), u kobiet bywa różnie, w zależności od bliskości mostka.
- Brzuch (boki): Wrażliwa skóra, ale zazwyczaj sporo tkanki tłuszczowej, co pomaga. Bliżej bioder ból narasta.
Strefa Czerwona (Wysoki poziom bólu – dla odważnych!)
Witamy w strefie „premium”. Są to miejsca, gdzie skóra jest ekstremalnie cienka, leży bezpośrednio na kości lub gdzie mamy mnóstwo zakończeń nerwowych.
- Żebra: Absolutny klasyk na liście „najbardziej bolesnych”. Skóra jest cienka jak papier i naciągnięta bezpośrednio na kościach. Każdy oddech to wyzwanie.
- Mostek: Podobnie jak żebra, zero amortyzacji, sama kość i bardzo wrażliwa skóra.
- Dłonie, palce i stopy: Mnóstwo kości, ścięgien i zakończeń nerwowych na bardzo małej powierzchni.
- Głowa / Twarz: Bardzo cienka skóra, bliskość czaszki i ogromne unerwienie.
- Rowy (zgięcia): Mam na myśli wewnętrzną stronę łokcia i tył kolana. Skóra jest tam niesamowicie delikatna i elastyczna, a pod nią kryją się wiązki nerwów.
Obalamy mity na temat bólu: co tatuator słyszy najczęściej?
Mit 1: „Kolorowy tusz boli bardziej niż czarny.” Nieprawda. Ból zależy od techniki, a nie od koloru tuszu. Czasem cieniowanie (nawet czarnym) wymaga wielokrotnego „przejechania” igłą po tym samym miejscu, co może boleć bardziej niż szybkie wypełnienie kolorem.
Mit 2: „Alkohol lub leki przeciwbólowe pomogą.” To najgorszy pomysł. Nigdy. Alkohol rozrzedza krew, co powoduje znacznie większe krwawienie podczas sesji. Efekt? Tatuator ma utrudnioną pracę, a tusz gorzej się przyjmuje. Większość leków przeciwbólowych (jak aspiryna czy ibuprofen) również rozrzedza krew. Po prostu przyjdź trzeźwy!
Jak przygotować się do sesji, żeby bolało jak najmniej?
Ok, skoro już wiesz, gdzie boli, czas na praktyczne porady. Twoje przygotowanie ma ogromny wpływ na komfort sesji.
- Wyśpij się! To podstawa. Zmęczony organizm to niski próg bólu.
- Zjedz porządny posiłek. Przyjście na sesję „na głodnego” to prosta droga do zasłabnięcia. Zjedz duże, bogate w węglowodany śniadanie lub obiad.
- Nawadniaj się. Pij dużo wody dzień przed sesją i w jej trakcie. Dobrze nawilżona skóra znacznie lepiej przyjmuje tusz.
- Zaufaj nam. Stres wzmaga ból. W NDL Tattoo dbamy o super atmosferę, gramy dobrą muzykę i rozmawiamy. Zrelaksuj się i pamiętaj, że jesteś w rękach profesjonalistów.
Jeśli masz jeszcze jakiekolwiek pytania lub obawy, właśnie po to są konsultacje. Wpadnij do nas do studia, porozmawiajmy!
➡️ Masz więcej pytań? Umów się na bezpłatne konsultacje w Szczecinie!


